|
Jarmark Europa został założony przez inteligencję wietnamską – studentów i doktorantów, którzy na początku lat dziewięćdziesiątych postanowili wykorzystać nadarzającą się wówczas sposobność szybkiego wzbogacenia się na handlu. Kolejna fala emigrantów wietnamskich do Polski miała już w głównej mierze charakter ekonomiczny. Co stanie się z warszawskimi Wietnamczykami po likwidacji bazaru? Jak właściwie wygląda asymilacja największej polskiej mniejszości? Wielu z nich, odstraszonych polską polityką imigracyjną, wraca do kraju. Azjaci niełatwo się asymilują, są natomiast dobrze zorganizowani: mają swoje organizacje polityczne, stowarzyszenia, gazety, szkoły. W okolicach Stadionu zbudowali pagodę buddyjską na jednej nodze, kopię Pagody z Hanoi. Szybkość asymilacji zależy w dużej mierze od poziomu wykształcenia – najłatwiej przychodzi ona absolwentom i studentom polskich szkół, tworzącym elitę kulturalno-społeczną, a często także i ekonomiczną. Polscy Wietnamczycy – w latach sześćdziesiątych było ich niespełna kilkudziesięciu, a dziś około 30 000 – należą do trzymilionowej diaspory nazywanej na świecie „Người Việt Hải Ngoại” (Wietnamczycy zamorscy) lub też „Người Việt Tự Do” (wolni Wietnamczycy). Kończy się epoka Stadionu i dzikiego handlu. Wietnamczycy przenoszą się do Ursusa oraz do Wólki Kossowskiej. Wielu wraca też do Hanoi i tworzy elitę ekonomiczno-polityczną kraju. Kiedy spaceruje się ulicami stolicy Wietnamu, z łatwością można się natknąć na restauracje, księgarnie czy salony samochodowe prowadzone przez byłych sprzedawców ze Stadionu. Jak wygląda doświadczenie Polski z ich perspektywy? W politycznych, obywatelskich i prywatnych decyzjach Azjatów wracających do kraju odbijają się często postawy i dylematy osobowościowe doświadczeń z Polski ostatniego dwudziestolecia. Van – scenarzysta filmowy – nie może wykonywać ukochanego zawodu, sądzi, że Wietnamczycy napływają dziś do Polski ze względu na solidarnościową przeszłość tego kraju i jego wkład w obalenie komunizmu; żałuje, że po przybyciu do Warszawy są tak bardzo rozczarowani postawą polskich władz. Tuong kursuje pomiędzy Wólką Kossowską a Hanoi; nie należy do partii, ale nie powiedziałby o niej złego słowa. Karol, zniechęcony życiowymi doświadczeniami w Polsce, oświadcza, że zamierza tu wrócić dopiero w 2011, by zmienić paszport. Jednocześnie wielu wracających ze Stadionu tworzy w Hanoi „małą Warszawę”. Mówią płynną polszczyzną, przesiadują w księgarni polskiej, wiedzą, gdzie w Hanoi buduje się „drugie, nowoczesne za Żelazną Bramą”. Obserwując ten dynamicznie rozwijający się kraj i jego pochodzącą przynajmniej częściowo z Polski elitę, nasuwa się pytanie, w jakim stopniu polskie doświadczenia – dzikiego kapitalizmu i demokracji – umożliwią im krytyczne spojrzenie i znalezienie właściwego miejsca we współczesnym Wietnamie, z jego reżimem, wzrostem gospodarczym, a także kontrolowanym chaosem i urokiem. Jest jeszcze jeden, niezwykły i tragiczny zarazem wątek wietnamski na Stadionie. Ósmego września 1968 roku, podczas uroczystości dożynkowych, Ryszard Siwiec dokonał samospalenia w proteście przeciw inwazji wojsk Układu Warszawskiego na Czechosłowację. Siwiec wybrał formę buntu niespotykaną w kulturze europejskiej. Prawdopodobnie za inspirację posłużyły mu protesty mnichów buddyjskich przeciwko polityce religijnej rządu Wietnamu Południowego: w czerwcu 1963 roku mnich Thích Quảng Đức oblał się benzyną i podpalił na ruchliwym skrzyżowaniu w Sajgonie. Zdjęcia płonącej postaci w pozycji lotosu obiegły cały świat. Tragiczne samospalenie Siwca zostało skrzętnie wyciszone. Znaczenie, powody i forma tego aktu dostrzeżone zostały dopiero dwadzieścia lat później.
W spotkaniu wzięli udział: Ngo Van Tuong, aktywista i dziennikarz; prof. Paweł Boski, psycholog międzykulturowy; oraz Joanna Warsza, kuratorka. Spotkanie prowadził Adam Ostolski.
Chosen articles and reviews: Sybille Korte, Katze odel Nudelmaschine, "Berliner Zeitung" 23.11.2007 Julia Slater, Spreading the Swiss Word in Eastern Europe,Turkish Weekly, 11.03.2009 Daniel Miller, Stadium X, Frieze, 15.05.09
|
Finisaż Stadionu X-lecia
seria wydarzeń performatywnych na zrujnowanym Stadionie X-lecia
Zrujnowany Stadion X-lecia był dla wielu Warszawiaków zaskakującym odkryciem. W środku stolicy wyrastała widowiskowa, jakby antyczna ruina obiektu sportowego, który został zbudowany w 1955 roku z gruzów zburzonej Warszawy. Wokół działało miasteczko wietnamskie. To miejsce przez ostatnich kilkanaście lat funkcjonowało jak miasto w mieście. Botanicy szukali na nim dzikich roślin, archeologowie – fragmentów średniowiecznej Warszawy, antropolodzy – bohaterów, a kulturoznawcy – legend miejskich. Dzięki projektowi Finisaż Stadionu X-lecia udało się wprowadzić na Stadion artystów. W latach 2006-2008 powstało tam w sumie siedem projektów: inscenizowane spacery, fikcyjne mecze, audycje w niedzielnym radiowęźle i nocny spektakl na placu budowy. Sztuka stała się sposobem wskazania fascynującej wielowątkowości tego obszaru, sprawiła, że Stadion można postrzegać inaczej.
Podróż do Azji – spacer akustyczny po sektorze wietnamskim Stadionu Dziesięciolecia z 2006 roku Anny Gajewskiej, Joanny Warszy i Ngo Van Tuonga oraz seria kolejnych sześciu akcji w ramach Finisażu w sezonie 2007/2008: Massimo Furlan Boniek! Wizja lokalna, Likwidacja Jarmarku Europa, Radio Simulator i backyardradio Radio Stadion Nadaje, annas kollektiv Palowanie i Schauplatz International Schengen, były subiektywnymi wyprawami artystów, sportowców, aktywistów do rzeczywistości „nieistniejącego już” Stadionu, oraz wskazywały na jego problematyczne istnienie. Powstały projekty poruszające przede wszystkim kwestie fascynującej historii i teraźniejszości tego miejsca.
> BONIEK! | Massimo Furlan, Tomasz Zimoch
> WIZJA LOKALNA NA STADIONIE X-LECIA | Joanna Warsza & Cezary Polak
> LIKWIDACJA JARMARKU EUROPA |
> RADIO STADION NADAJE | Radio Simulator and backyardradio Berlin
> PALOWANIE | annas kollektiv
> SCHENGEN | Schauplatz International
|