| 2007 |
BONIEK! Jednoosobowe odtworzenie meczu Polska-Belgia przez Massimo Furlana do komentarza Tomasza Zimocha |
|
|
Szwajcarski performer Massimo Furlan samotnie odtworzył jedną z najbardziej spektakularnych rozgrywek w historii polskiej reprezentacji: Polska–Belgia (3:0) z mundialu w Hiszpanii w 1982 roku. Na zrujnowanym Stadionie Dziesięciolecia artysta powtórzył „choreografię” kluczowego piłkarza – Zbigniewa Bońka. Mecz był na żywo relacjonowany przez komentatora sportowego – Tomasza Zimocha – i transmitowany w Radiu Kampus (97,1 FM). Relacja Zimocha pozwoliła wyobrazić sobie przebieg akcji sprzed dwudziestu pięciu lat. Projekty Furlana często odwołują się do obrazów i wspomnień z dzieciństwa. Jednym z tych wspomnień jest głos komentatora radiowego, wydobywający się przez otwarte okna w opustoszałym mieście.
Furlan ma 42 lata, jest więc w wieku, w którym zwykle piłkarze są już na emeryturze. Jak wielu nastolatków marzył o karierze wielkiego sportowca, samotnie odgrywał w pokoju znane rozgrywki i komentował je. Jak mówi, ma szczęście, że jego dzieciństwo było banalne, a wspomnienie, do którego się odwołuje, jest powszechnym doświadczeniem prawie każdego chłopca. Przez wiele lat podświadomie liczył, że szwajcarski selekcjoner zadzwoni z propozycją angażu. Po czterdziestce Furlan zdecydował się zostać samozwańczą gwiazdą piłki. Odważył się zrealizować swoje marzenie i wystąpił jako ukochany gracz przed widownią na stadionie pełnym widzów. W 2002 roku odtworzył samotnie w Lozannie finał mistrzostw świata 1982 Włochy–RFN jako fikcyjny numer 23. W 2006 roku w Paryżu wcielił się w Michele’a Platiniego z tragicznego dla Francji, półfinałowego meczu z Niemcami podczas tych samych igrzysk. Odegrany w Warszawie na Stadionie Dziesięciolecia mecz Polska–Belgia 1982 i postać Zbigniewa Bońka zostały wybrane po konsultacjach z Tomaszem Zimochem. Furlan wybrał Bońka, tak jak Andy Warhol w serii gwiazd-pop sportretował Franza Beckenbauera, słynnego niemieckiego piłkarza i trenera. Boniek jest zawodnikiem bardzo rozpoznawalnym nie tylko dla Polskich fanów, ale i dla artysty, który wychował się we Włoszech w latach siedemdziesiątych. Duże znaczenie miał też fakt, że dla polskiego gracza mecz Polska–Belgia był „kartą wizytową w karierze”, umożliwiającą mu awans do Juventusu Turyn, oraz że w tym właśnie czasie Stadion zaczął podupadać.
Obok Furlana i Zimocha w akcji wzięli także udział trenerzy, którzy w 1982 roku siedzieli na ławce reprezentacji w Barcelonie. Bogdan Hajdas (asystent Antoniego Piechniczka) oraz Ryszard Kosiński ponownie, po 25 latach, poprowadzili rozgrywkę.
Niezwykle ważna była też rola publiczności. Na spektakl przyszło ponad siedemset osób. Akcja – zgodnie z charakterem sztuki partycypacyjnej – pomyślana była tak, by część jej znaczeń i narracji została nadana przez widzów. Ich bardzo aktywny i spontaniczny udział (większość osób prawdopodobnie nigdy nie była na żadnym meczu, jednak już po pięciu minutach widownia odgrywała sportowych fanów) zakłócił podział na artystę i uczestników tworząc przestrzeń ahierarchicznej społecznej wymiany, w której widz jest współodpowiedzialny za stworzoną sytuację. Sytuacja na Stadionie była potencjalną realizacją tego, co teoretyk happeningu Allan Kaprow nazywał „eliminacją publiczności”. W eseju z 1966 roku Notes on the Elimination of the Audience artysta poszukiwał takiego doświadczania dnia codziennego poprzez sztukę, które pozbawiałoby widzów świadomości ich roli. Tytułowa eliminacja publiczności to według Kaprowa sytuacja, w której publiczność sama nie wie, że nią jest – przy pełnym założeniu obcowania ze sztuką. 14 października 2007 roku w Warszawie, na Stadionie Dziesięciolecia, Massimo Furlan był Bońkiem, Tomasz Zimoch komentował czerwcową barcelońską rozgrywkę sprzed 25 lat, a publiczność stała się zespołem profesjonalnych kibiców, powiewających na hiszpańskich trybunach flagami Solidarności.
Wybrane artykuły i recenzje:
Marianna Dobkowska,"Boniek" na Stadionie Dziesięciolecia, Obieg.pl, 18.10.2007
Sybille Korte, Katze odel Nudelmaschine, "Berliner Zeitung" 23.11.2007
Julia Slater, Spreading the Swiss Word in Eastern Europe,Turkish Weekly, 11.03.2009
Dominika Buczak, Miejsce, którego nie było, Wysokie Obcasy (Gazeta Wyborcza),24.03,2009
Daniel Miller, Stadium X, Frieze, 15.05.09
|
Finisaż Stadionu X-lecia seria wydarzeń performatywnych na zrujnowanym Stadionie X-lecia Zrujnowany Stadion X-lecia był dla wielu Warszawiaków zaskakującym odkryciem. W środku stolicy wyrastała widowiskowa, jakby antyczna ruina obiektu sportowego, który został zbudowany w 1955 roku z gruzów zburzonej Warszawy. Wokół działało miasteczko wietnamskie. To miejsce przez ostatnich kilkanaście lat funkcjonowało jak miasto w mieście. Botanicy szukali na nim dzikich roślin, archeologowie – fragmentów średniowiecznej Warszawy, antropolodzy – bohaterów, a kulturoznawcy – legend miejskich. Dzięki projektowi Finisaż Stadionu X-lecia udało się wprowadzić na Stadion artystów. W latach 2006-2008 powstało tam w sumie siedem projektów: inscenizowane spacery, fikcyjne mecze, audycje w niedzielnym radiowęźle i nocny spektakl na placu budowy. Sztuka stała się sposobem wskazania fascynującej wielowątkowości tego obszaru, sprawiła, że Stadion można postrzegać inaczej.
> BONIEK! | Massimo Furlan, Tomasz Zimoch > WIZJA LOKALNA NA STADIONIE X-LECIA | Joanna Warsza & Cezary Polak > LIKWIDACJA JARMARKU EUROPA | > RADIO STADION NADAJE | Radio Simulator and backyardradio Berlin > PALOWANIE | annas kollektiv > SCHENGEN | Schauplatz International |
|